Przesunięty przez: ognos 2009-03-29, 12:11
Niekończąca się opowieść...
Autor
Wiadomość
Lord_Verq
QL Login: Lord_Verq
Posty: 57 Skąd: Zabrze
Wysłany: 2009-08-28, 15:35
po czym punkbuster wyrzucił go z gry zdenerwowany przerzucił się na CS'a
_________________ Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą
NIE WSZEDŁ!!!
Shadow_Lord
QL Login: Shadow_Lord
Pomógł: 2 razy Posty: 181
Wysłany: 2009-10-10, 23:42
Jednak po chwili wyłączyli prąd w domu ,to piorun uderzył w słup wysokiego napięcia .Naprawa potrwa okolo tygodnia o_O
szczypmen
^^
QL Login: ryniek90
Pomógł: 1 raz Posty: 38 Skąd: 0-22
adas22
Posty: 0
Wysłany: 2010-07-27, 08:53
więc postanowił , że będzie grał w mario na swoim telefonie komórkowym z baterią słoneczną ...
Kinderos
QL Login: MusTTanG
Pomógł: 2 razy Posty: 23
Wysłany: 2010-07-27, 14:19
A, że nie było widać słońca gdyż takie ciemności towarzyszyły przy opadach deszczu, wyciągnął książkę od polskiego, bo świadomość niezdanej matury pisemnej nie pozwoliła mu mu się realaxować przy Mario i w ten nagle!
Yamakusa
Posty: 4
Wysłany: 2010-07-28, 10:36
Wpadł w psychodeliczny między galaktyczny wir ,który dał mu siłę do władania Ekskaliburem. Nikt jednak nie przypuszczał ,że
Kinderos
QL Login: MusTTanG
Pomógł: 2 razy Posty: 23
Wysłany: 2010-07-28, 12:32
owych Ekskalibur okaże się zwykłym "gołych miecz". Podążając za śladem różowego królika trafił do
fre1a
Pomógł: 1 raz Posty: 94
Wysłany: 2010-07-31, 11:57
ciemnej dupy, w której puścił tak obrzydliwego smroda, że
JumpiX
Killer
QL Login: Jumpix
Posty: 66
Wysłany: 2010-08-03, 09:52
przeniosło go do innej galaktyki, gdyż smród posiadał magiczny pył,tam spotkał
Yamakusa
Posty: 4
Wysłany: 2010-08-11, 13:48
nacjonalistów z kukluks klanu. Proponując mu krwawe stosunki analne doszli razem do wniosku ,iż
fre1a
Pomógł: 1 raz Posty: 94
Wysłany: 2010-08-13, 00:13
stu beduinów nie da rady jednemu murzynowi, aczkolwiek rzecz biorąc
Yamakusa
Posty: 4
Wysłany: 2010-08-17, 17:17
do ustnie ,wystarczyło nawet ich nawet pięćdziesięciu ,jednakże
Shadow_Lord
QL Login: Shadow_Lord
Pomógł: 2 razy Posty: 181
Wysłany: 2010-12-11, 12:19
do niczego nie doszło. Gdy się za niego brali, do środka wpadł kosmiczny rycerz jedi i uratował go...